Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gallery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gallery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2013

Jesień na Brooklynie

Już wklepałam super-duper przydługi wpis w moim telefonie, już publikuję, i co? "Coś poszło źle, spróbuj jeszcze raz." Nawet wersja robocza się nie zachowała. No @#$%^!!!
No coż, może chociaż zdjęcia?








poniedziałek, 9 lipca 2012

Krotkie Streszczenie Informacyjne

W okropnym stresie żyłam ostatnio, to i pisać nie bardzo miałam ochotę. Przyczyną mojego stresu jest Szekspir, który znów się rozchorował. Długie nieprzespane noce spędziłam pilnując go. W końcu okazało się i tak, że jedyną opcją miała być operacja, albo uśpienie kotka. Co ja się napłakałam, namartwiłam. Postanowiłam, że więcej zwierząt mieć nie mogę, bo to nie na moje nerwy. Inni ludzie potrafią podjąć decyzję na chłodno, a ja nie. Mój J. natomiast nie może patrzeć jak ja się martwię (o płaczu nie wspomnę), więc zgadza się na wszystko.
Stanęło więc na operacji i powiem wam, że będę jeździć na kocie, bo ta kasa co przepuściłam na jego weterynarza w ciągu dwóch lat kupiłaby mi lepszy samochód, którego desperacko potrzebuję. Ja wiem, że ludzie tego nie rozumieją, ba, ja sama tego nie rozumiem.
Szekspir jest już po operacji i czuje się całkiem nieźle biorąc pod uwagę okoliczności. To pozwoliło mi trochę odetchnąć.
W piątek pojechaliśmy do Connecticut pozałatwiać parę spraw i oprócz wielkiego korka przypomniało mi się, że poza Nowym Jorkiem całkiem niedaleko istnieje zupełnie inny świat, zupełnie inna Ameryka. Ani lepsza, ani gorsza, inna po prostu. Wolniejsza trochę, spokojniejsza, zdecydowanie grubsza (zajechaliśmy do Wall-martu).
Kilka zdjęć z drogi:
Po powrocie zatrzymaliśmy się w Parku na Queensie.


niedziela, 24 czerwca 2012

Mermaid Parade, czyli syrenki na Coney Island

Tutaj zawsze dzieje się coś ciekawego i za to właśnie kocham to miasto. Pogoda wczoraj  była świetna. Było ciepło, ale dało się odczuć miłą bryzę od oceanu, no i nie było tak wielkiej wilgotności powietrza jak w ostatnich kilku dniach. I dobrze, bo akurat wczoraj wypadła coroczna parada syrenek na Coney Isand. Chociaż w pobliżu Coney Island mieszkam od lat, to nigdy jakoś nie było mi po drodze. Tym razem jednak wybraliśmy się obydwoje. Ludzi już w metrze było całe mnóstwo, a już tam na miejscu ciężko było się dopchać, żeby coś zobaczyć. Ja się dopchałam oczywiście, bo ja się zawsze wszędzie wmanewruję :) Paradowały głównie syrenki, rybki, koniki i inne morskie stwory, ale można też było spotkać Transformers ku uciesze dzieci wszystkich płci, których oczy na widok tego pana robiły się okrągłe jak spodeczki, a buzie zamierały w zachwycie.


 Najwięcej było jednak rożnego rodzaju bogiń i bogów morskich.



Największą furorę robiły najmłodsze syrenki.  


 Ale te starsze tez były popularne.



Ja załapałam się na darmowe przytulanie. Grzechem byłoby nie skorzystać.

Po wszystkim morskie stwory wybrały się na plażę, czy może z powrotem do siebie do morza...


Na Huffington Post jest fajny filmik z parady. Polecam, bo można zobaczyć Nowojorczyków takich jakimi naprawdę są, a nie wtedy kiedy idą do pracy w szpilach czy garniturach.




wtorek, 5 czerwca 2012

Ja tu świętuję lato...

...A lato ktoś ukradł. Serdecznie uprasza się o jakiekolwiek informacje mogące doprowadzić do odnalezienia lata. Zaginiony jest piękny, lubi jasne kolory i chodzi pod rękę ze słońcem. Nagrodą za odnalezienie lata będzie poprawa nastroju i opalenizna.


niedziela, 3 czerwca 2012

Z okazji lata...

Skończyłam pisać pracę i choć jeszcze trochę przede mną to najtrudniejsze mam za sobą. Tymczasem z okazji lata kupiłam sobie za całe $2 lakier do paznokci w kolorze Times Square Tangerine Creme :)


sobota, 21 stycznia 2012

Polski Konsulat w Nowym Jorku

Spacerując ostatnio po Manhattanie J. zauważy, że jesteśmy w pobliżu konsulatu.
"Naprawdę? Ja tam nigdy nie byłam" stwierdziłam.
"I dobrze, dłużej pożyjesz." odpowiedział rezolutnie.
Mimo tego, że nigdy nie miałam potrzeby pójść do konsulatu, to wiem z opowiadań co to za koszmarne miejsce. Historie o opryskliwości urzędników, wielkich kolejkach i jeszcze większym bałaganie są powszechnie znane.
Tym niemniej polska flaga reprezentuje się pięknie na tle czystego nowojorskiego nieba.




Wygrałam!!!!

czwartek, 19 stycznia 2012

Znak Czasów

Kiedyś była tam elegancka restauracja...

 
Teraz jest Apple Store...

Nie jest źle, dopóki ktoś nie wpadnie na genialny pomysł, żeby zamienić zegar na elektroniczny. Koniecznie z wielkim logo :)

piątek, 23 grudnia 2011

Wesołych...


Życzę Wam, byście pod choinką znaleźli dokładnie to czego Wam potrzeba.
Wesołych Świąt!
PS. Uwielbiam moją choinkę :)

środa, 12 października 2011

Polska, Polska, Poooolskaaaa Parada 2011


Było ciapło, pięknie tłoczno i biało-czerwono oczywiście. Jak co roku Dzień Pułaskiego uczciła parada, która przeszła 5 Avenue. Kto przyszedl? Jak widać wszyscy- Rodzice przyprowadzili dzieci, Polskie szkoły swoich uczniów, żony- mężów cudzoziemców, mężowie takież zony. Nie zabrakło oczywiście kościołów, zgromadzeń naukowych, kółek zainteresowań czy kapel ludowych Ja bawiłam się świetnie w gronie Polaków i Polek, lub przyszywanych Polaków i Polek. Wśród uczestników było tak samo kolorowo jak na widowni a w przyszłym roku kto wie, może pójdę z paradą.