Pokazywanie postów oznaczonych etykietą school. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą school. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 czerwca 2013

Czas Świętować

Ostatnie zajęcia miałam w grudniu i już, dość, skończyłam szkołę. Ceremonia zakończenia odbywała się dopiero w maju i zastanawiałam się czy iść. Bo czy ma sens przywdziewać togę pięć miesięcy później? Czy ma sens stroić się i świętować jakieś osiągnięcie po takim czasie, kiedy dawno już przechodzi się nad tym do porządku dziennego?  Przecież życie nie stoi w miejscu i przede mną już inne wyzwania i inne szczyty do zdobycia. I czasu teraz jakoś mało i snu brakuje.
Jednak warto. Warto zatrzymać się i świętować nawet jeśli to mała górka, a nie wielki szczyt. Znaleźć czas by odwrócić się i powiedzieć sobie: zasłużyłam na tę chwilę radości, bo pracowałam ciężko. A później powiesić togę do szafy i  przywdziać nowy stój na nowe wyzwanie.


środa, 20 czerwca 2012

Macie Tak?

Macie tak, że słuchacie osoby mówiącej, ale irytuje was tak bardzo, że nie możecie się skupić? Ja mam. W każdy poniedziałek, wtorek i czwartek. Siedzę na zajęciach i powtarzam w myślach: shut up, shut up, shut up. Nauczyciel irytuje mnie do bólu zębów. I to nie jego wina, wiem o tym. To nic, co on robi świadomie. Stara się być miły, wyluzowany, zażartować. A w mojej głowie "shut up". Wkurza mnie jego wysoki głos i maniera z jaka zadaje pytania. Denerwuje mnie oderwanie od rzeczywistości szkolnej. Zgaduję, że nigdy nie uczył na poziomie niższym niż studia, bo plecie farmazony. Na szczęście zajęcia są dość łatwe, więc dużo nie tracę przez to moje "shut up". Jeszcze tylko kilka tygodni.

piątek, 15 czerwca 2012

Próba Generalna

Zorientowałam się, że mogę dodawać posty z telefonu. Lepiej późno, niż wcale. Tylko zdjęcia jakoś dziwnie się dodaje.