wtorek, 10 lipca 2012

Z Anetą w Teresie

Spóźniłam się, zawsze się spóźniam. Ograniczenie spóźnialstwa było moim postanowieniem noworocznym i idzie mi całkiem nieźle, ale nadal mam wpadki.  Aneta czekała na szczęście, z książką w reku.
Aby przełamać lody miałyśmy iść na lody. Ale polskie naleśniki i piwo (też polskie) równie dobrze przełamują lody :) Najlepsze naleśniki dają w Teresie i tam poszłyśmy. O czym gadać z kimś nieznajomym? Nie wiem, ale Aneta, jak się okazało, nie jest nieznajoma. Ze znajomymi jak wiadomo gada się o wszystkim i tak właśnie było: o książkach, blogach, psach, kotach, papugach, mężach, pracy i wszystkim po trochu. Niekoniecznie w tej kolejności. Na początku gadatliwy kelner, którego znałam z czasów pracy w Teresie, później był zajęty i zostawił nas samym sobie. Zrobiłam Anecie zdjęcie, ale niestety na blogu go nie będzie. A żałujcie, bo Aneta ma uśmiech rozświetlający całe pomieszczenie. Świetnie jest móc przyłożyć twarz i realną osobowość do osobowości blogowo- facebookowej. Już nie mogę się doczekać następnego spotkania.
I oczywiście czekam niecierpliwie na spotkanie z Ewek :).


9 komentarzy:

  1. Ewek, Ewek? A co Ewek? Czy Ewek przybywa do NYC? Dlaczego mnie jeszcze nic o tym nie wiadomo?
    A w ogole to tak sobie kumkam, ze kiedys wypadaloby zrobic spotkanie w szerszym gronie... co Ty na to?
    Taki wieczor czarownic blogowych:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmawialysmy o tym tez wczoraj i byloby super. A Ewek przybywa juz od kilku lat i przybyc nie moze, moze w tym roku ale ciiiii, nie zapeszac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!! Teraz tylko pozostaje dobrze zaplanowac:)))

      Usuń
  3. Tak tak moje drogie, ja już dzisiaj planowałam :D. Okazuje się, że nie zmienią mi wrześniowego terminu, więc 10 września nadal jest na tapecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszce dam znac, bo we wrzesniu biore jeszcze jedna klase. Chociaz takie wagary bylyby chyba usprawiedliwione :)

      Usuń
    2. 10 wrzesnia pasuje:))) To wstepnie planujemy;)

      Usuń
  4. jessssu.... już bym tam chętnie do was nawet biegiem, dziś! przybywam. termin dokładny wkrótce, bo muszę najpierw upolować jedną ważną rzecz... ale już już.... tylko ciiiiii, bo zawsze jak planuję, to mi nie wychodzi. więc w tym roku będzie z rozpędu ;) ale jak myslałaś Stardust, że nie dam ci znać, to się myliłaś! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Evek, a zrob nam niespodzianke na tego 10 wrzesnia:))) Jest jeszcze troche czasu, to moze Ci sie udac;)
      Ja wiedzialam, ze dasz znac, tylko tak podpuszczam;P

      Usuń
    2. Evek, kochanie, to ja się podpiszę pod Star i poproszę, żebyś może tak "celowała" kiedy ja w NYC będę? No a jak nie, to się (nieoficjalnie na razie) z mężem do Chicago wybieram w A.D. 2013.

      Usuń